Wprost 3/2010data wydania: 11.01.2010liczba stron: 112 Tajemnica śmierci jednego z najbardziej zaufanych ludzi Donalda Tuska, niewyjaśnione śmierci w polskiej polityce, jak zabić bez pozostawiania śladu – po tajemniczym samobójstwie przestępcy w areszcie śledczym, diagnoza: co śmieszy Polaków, obrońcy interesów Rosji w Brukseli, człowiek tygodnia: Justyna Kowalczyk, ranking szefów banków centralnych Europy Środkowo-Wschodniej, taktyki skutecznego targowania się, matematyczny model idealnej twarzy, Polacy autorami przełomowego odkrycia w paleontologii, 50 najlepszych polskich płyt XXI wieku, 12 stron Wprost Extra tylko dla czytelników e-wydań. wydawca: AWR Wprost kategoria: Społeczno-informacyjne |
cena: 3.00 zł |
|
Płatność przelewem lub kartą |
|
Prenumeraty
|
|
Wprost 3/2010: cena 3.00 zł |
|
Inne numery tego pisma
| ||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||
| << | | | < | | | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | | | > | | | >> |
|
Jeden z najpopularniejszych tygodników opinii w Polsce, postrzegany jako najbardziej prestiżowy magazyn na polskim rynku prasowym. Według Instytutu Monitorowania Mediów, „Wprost” jest zdecydowanym liderem wśród najbardziej opiniotwórczych tygodników. Dziennikarze i publicyści pisma, często o odmiennych poglądach, nie boją się formułować odważnych, ale i przewrotnych opinii. Redaktorem naczelnym "Wprost" od 1.02.07 jest Stanisław Janecki. Każdego roku tygodnik przyznaje prestiżowy tytuł "Człowieka Roku Wprost", a także jest inicjatorem przyznawania "Nagród Kisiela" w trzech kategoriach: polityk, przedsiębiorca i publicysta. „Wprost” słynie na polskim rynku prasowym ze starannie sporządzanych list: "100 Najbogatszych Polaków” oraz „100 Najbogatszych Europy Środkowo-Wschodniej”, a także różnego rodzaju rankingów z których najpopularniejsze to „Ranking szkół wyższych" i „Ranking szpitali”. Począwszy od numeru 38/2009 czytelnicy e-wydań dostają więcej artykułów niż w wersji papierowej. Dodatkowe teksty Wprost Extra – kilkanaście stron – są dostępne tylko w wersji elektronicznej tygodnika! Numer 1/2007 możesz pobrać bezpłatnie. |
